Wegańskie ceviche z tofu

Ile krajów Ameryki Południowej tyle waracji ceviche. Tradycyjnie to danie wywodzi się z kuchni peruwańskiej, ale doczekało się wielu regionalnych odmian. Autentyczne ceviche nie jest wegańskie ani wegetariańskie, bo przygotowywane z surowej ryby. Jednak wiemy, że w kuchni roślinnej wszystko jest możliwe.

Ceviche to surowa ryba marynowana w soku z cytrusów (najczęściej limonek i cytryn). Po odsączeniu ceviche pozostaje leche de tigre czyli w dosłownym tłumaczeniu tygrysie mleko. W krajach Ameryki Południowej leche de tigre przypisuje się działanie afrodyzjaka lub idealnego lekarstwa na kaca. O ile pierwsza właściwość może budzić wątpliwości, to z pewnością kieliszek mocno cytrusowego napoju pomoże w walce z syndromem dnia następnego.

W wersji roślinnej zamiast ryby wybraliśmy tofu, które zamarynowane przeszło cudownie aromatem cytrusów. Tofu zamarynowaliśmy razem z cebulą, ogórkiem i rzodkiewką, które również nadały pozostałemu po marynowaniu leche de tigre ciekawego smaku. Marynatę złagodziliśmy mlekiem owsianym, ale możecie poekperymentować z innymi mlekami; równie ciekawie sprawdzi się wersja np. z mlekiem kokosowym lub ryżowym. Ewentualnie mleko możecie zastąpić dobrej jakości bulionem warzywnym.

Czas marynowania – najlepiej tofu pozostawić do marynowania ok. 1.5 – 2 godziny, ale nie dłużej tym bardziej jeżeli marynujecie z dodatkiem świeżego ogórka, cebuli i rzodkiewki aby dalej zachowały trochę swojej chrupkości.

Ceviche możecie podać jako przystawkę na zaostrzenie apetytu albo jako główne z dodatkami. My ceviche podaliśmy na perłowym kuskusie z dodatkiem grillowanej kukurydzy, koktajlowymi pomidorkami, awokado i pomarańczą.

Ceviche to bez wątpienia idealne danie na gorące dni – nie wymaga gotowania i godzin w kuchni. Ma cudowny odświeżający smak i spożywa się je na zimno. Pamiętajcie, żeby nie wylewać pozostałego leche de tigre po marynowaniu – bardzo dobrze smakuje samodzielnie, a jeżeli jesteście w natroju spróbujcie go z dodatkiem alkoholu ;-)

CEVICHE Z TOFU

marynowanym w cytrusach


Porcje: 2

Czas: 10 minut przygotowanie + 1.5 – 2 godz. marynowania

Składniki na marynatę:

sok z 4 limonek (ok. 100ml), odcedzony od postek i miąższu+ starta skórka z jednej limonki

sok odcedzony od postek i miąższu i starta skórka z 1/2 pomarańczy

7 cm seler naciowy

1 ząbek czosnku, starty na tarce

9 cm korzeń imbiru, starty na tarce

1/2 małej czerwonej cebuli (lub białej), ważne żeby cebulę na marynatę i do ceviche sparzyć wrzątkiem żeby złagodzić jej smak, pozostałe pół cebuli zostawcie do ceviche

1 zielone chilli (lub czerwone)

mały pęczek kolendry

3 łyżki + 1 łyżeczka roślinnego mleka

1 łyżka oliwy

szczypta soli

Składniki na ceviche:

pół kostki twardego tofu, dobrze odsączonego (ok. 150g), pokrojone w cztery równe i grube prostokąty

1/2 czerwonej cebuli (lub białej), sparzonej wrzątkiem, pokrojonej cienko w krążki

2-3 rzodkiewki, pokrojone w cienkie plastry

1/2 zielonego ogórka, obranego wzdłuż w cienkie plastry

Do podania (opcjonalnie):

grillowana kukurydza, pomidorki koktajlowe, awokado, kuskus lub inna kasza na zimno lub słodki ziemniak, pokrojona pomarańcza, świeża kolendra

  1. Przygotowanie marynaty: sok z limonek i pomarańczy łączymy z mlekiem i oliwą. Pozostałe składniki na marynatę siekamy jak najdrobniej (kolendrę kroimy razem z liśćmi i łodyżkami) i dodajemy starte czosnek i imbir lub jeżeli macie blender z opcją pulsacyjną skladniki blendujemy. Dodajemy mieszankę soków z mlekiem i oliwą.

  2. Przygotowanie ceviche: do szklanego, ceramicznego naczynia na tyle szerokiego układamy na dnie pokrojone tofu, na wierzch nakładamy krążki cebuli, rzodkiewkę i świeżego ogórka i całość zalewamy marynatą. Odstawiamy przykryte do lodówki na 1.5 – 2 godziny aby się zamarynowało (można krócej, podany czas jest optymalny).

  3. Podanie: jeżeli ceviche chcemy zjeść w daniu to przygotowujemy wcześniej inne składniki – polecamy szczególnie kuskus lub inne kasze na zimno ewentualnie słodkie ziemniaki. Ceviche smakuje również wyjątkowo z grillowaną kukurydzą i pomidorami koktajlowymi, które delikatnie przełamują kwaskowatość marynaty. Przed podaniem odcedzamy z marynaty tofu i resztę składników i dzielimy na porcję, lekko polewając marynatą z wierzchu. Pozostałą marynatę (czyli mleko tygrysie) możemy dodatkowo odcedzić (przede wszystkim aby pozbyć się drobnych kawałków imbiru, chilli i czosnku) lub zblendować na gładko – spróbujcie jej samodzielnie, smakuje idealnie i świetnie gasi pragnienie. Dla odważnych – świetnie smakuje jako dodatek do koktajli.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s