WEGANTASTIC

vegan blog

Arbuz w sosie curry i kotlety z brązowej soczewicy

6 komentarzy

023a

Ostatnio pogoda przypomina o zbliżającej się jesieni i zaczynamy z szafy wyciągać cieplejsze odzienie. Nie jesteśmy z Mr M usatysfakcjonowani tegorocznym latem i ponieważ nie wyjechaliśmy nigdzie na urlop, jesteśmy przygnębieni opcją czekania przez kolejny roku na nadejście cieplejszych miesięcy. W lodówce mamy jeszcze arbuza, który idealnie gasi pragnienie w upalne dni. Ale tych ostatnio nie ma, a poranki oraz wieczory robią się coraz chłodniejsze. Właśnie w jeden z takich wieczorów, Mr M postanawia nie czekać dłużej na powrót lata i przygotowuje fantastycznie rozgrzewającą potrawę z curry i arbuzem. W niej słodycz i soczystość arbuza komponują się idealnie z ostrością i aromatem curry, a doznanie potęgują dodane przyprawy.

Porcje: 4

Składniki na sos:

4 cm korzenia imbiru, obranego

2 duże ząbki czosnku, posiekane

1 łyżka stołowa oleju słonecznikowego

2 łyżeczki nasion kminku

1 łyżeczka nasion kozieradki

1 długa ostra czerwona papryczka, posiekana i po usunięciu nasion

2-2.5 kg arbuza obranego ze skórki i pokrojonego w średniej wielkości kawałki

2 łyżeczki kurkumy

2 łyżeczki mielonej kolendry

2 łyżki soku ze świeżej cytryny

2 łyżki rozdrobnionych liści mięty

sól morska i świeżo mielony czarny pieprz

023b

Składniki na kotlety:

225g brązowej albo czarnej soczewicy

1 łyżka oleju słonecznikowego plus ekstra do smażenia

1 duża cebula, posiekana

2 duże główki czosnku, posiekane

2 łyżeczki nasion kminku

2 łyżeczki garam masala

2 łyżeczki mielonej kolendry

1 łyżeczka mielonej ostrej papryki

roślinny substytut jajka albo mąka kukurydziana rozrobiona w wodzie

3 łyżki mąki pszennej plus dodatkowo do panierki

 

  1. Soczewice wsypujemy do garnka, zalewamy wodą i zagotowujemy. Od momentu wrzenia gotujemy około 40 minut aż będzie całkowicie miękka . Odcedzoną soczewicę przekładamy do miski i ugniatamy praską do ziemniaków.
  2. Następnie rozgrzewamy na patelni olej słonecznikowy dodajemy posiekaną cebulę i smażymy na średnim ogniu około 8 minut mieszając od czasu do czasu, dodajemy czosnek i kminek i smażymy dalej około jednej minuty, następnie dodajemy  garam masala, kolendrę i ostra paprykę, zdejmujemy z ognia i dodajemy do soczewicy (w tym momencie jeżeli chcemy możemy dodać substytut jajka dla konsytencji), mąkę oraz sól i pieprz.
  3. Mieszamy wszystko razem. Rozdzielamy na 4 porcje , formujemy w kształt burgerów. Uformowane kotlety obsypujemy delikatnie mąką i smażymy na oleju 2-3 minuty z każdej strony.
  4. W międzyczasie żeby przygotować sos – imbir i czosnek miksujemy na pastę (ewentualnie imbir trzemy na drobnej tarce a czosnek wyciskamy przez wyciskarkę). Rozgrzewamy olej słonecznikowy na głębokiej patelni dodajemy pastę z imbiru i czosnku i podsmażamy przez minutę mieszając od czasu do czasu, następnie dodajemy kminek i nasiona kozieradki i podsmażamy przez kolejną minutę po czym dodajemy ostrą papryczkę.
  5. Miąższ z połowy arbuza blendujemy i przelewamy do patelni, dodajemy kurkumy i mielonej kolendry, doprowadzamy do wrzenia po czym zmniejszamy ogień o połowę i gotujemy przez kolejne 10 minut. Po tym czasie dodajemy sok z cytryny i pozostałą część arbuza (podzielonego na kawałki), a następnie gotujemy jeszcze przez około 5-8 minut.
  6. Kotlet z soczewicy układamy na talerzu (ja do przyozdobienia i dla smaku posypałem kiełkami i położyłem ząbek czarnego czosnku), polewamy sosem i posypujemy posiekaną mięta.

 

Advertisements

6 thoughts on “Arbuz w sosie curry i kotlety z brązowej soczewicy

  1. Wygląda obłędnie! Arbuz w sosie curry! Ślinotok pełen. ;)

  2. Niby prosty, ale jaki ciekawy pomysł! Zjadłabym z przyjemnością.

  3. Cudowne pomysły. W życiu bym nie wpadła na takie połączenie. Czy używasz jakiegoś kupnego substytutu jajka? Chodzi mi głównie o kotlety wegańskie. Mam wielki talent do robienia takich, które się rozpadają, a lubimy je używać jako burgery do buły jako lunch do pracy, więc lepiej żeby były spójne. Możesz coś polecić?

    Acha i trafiłam do Ciebie dzięki Puszce. Kolejny blog wegański. Super, tylko wpisy rzadko. Będę zaglądać częściej.

    Pozdrawiam,
    Ola

    • Witaj Olu, dziękujemy za miłe słowa :) Śpiesząc z odpowiedzią – używamy bądź roślinnego, kupnego subsytutu (np. firmy Orgran, który świetnie nadaje się do robienia bez wegańskich) albo, np. do burgerów, mąki kukurydzianej. Ale te nasze burgery również się rozpadają i nadal szukamy idealnego przepisu. Szczerze mówiąc, najlepsze burgery jakie jedliśmy to właśnie te które się rozpadają ;)

      pozdrawiamy, A & Mr M

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s